Przeskocz do treści

2

Dla pamięci zapiszę. W ostatnią sobotę listopada wybraliśmy się na wycieczkę autobusową do wrocławskiego zoo i afrykanarium. Byliśmy wszyscy - Józek cały dzień dał radę i Marcelina na nogach też. Na deser zahaczyliśmy jeszcze o wrocławski jarmark 🙂

Wycieczka była fajna, bo nie chodziliśmy hurtem tylko każdy we własnym tempie i na własną rękę, co nam bardzo odpowiadało, gdyż nie wiedzieliśmy jak będzie z dziećmi. Wcześniej podejrzeliśmy stronę zoo i co nieco zaplanowaliśmy wycieczkę [TU]. Jak ktoś bardziej niecierpliwy to można nawet się wybrać na wirtualna wycieczkę [TU zoo] [TU afrykanarium] 🙂

ten uroczy domek dla owadów nas zachwycił i zamierzamy w tym roku taki sam w pomniejszeniu zbudować 🙂

afrykannarium

Marcelina przez cały grudzień podobno śniła o zoo, aktualnie jej minęło, bo się zafiksowała na Mikołaju 😉