Czerwiec jest przepiękny to po prostu czerwcowy raj! Pełen zapachów, śpiewu ptaków, słońca, ciepła, rechotu żab, kwiatów, cudnej zieleni, truskawek, zieleniny, piwonii i jeszcze wielu przyjemności! ❤️ Kocham czerwiec!
Wielka wdzięczność wypełnia mnie za to, że żyje tu i teraz. Że żyjemy w takiej obfitości, że razem z dziećmi mogę obserwować jak się rozwijają, budują wzajemną więź. Bóg daje więcej, obficiej niż kiedyś myślałam, marzyłam!









Marcelina jest po egzaminie do szkoły muzycznej, zdała - aktualnie czekamy na przydział instrumentu i dalsze decyzje. Te dopiero na koniec lipca.
W tym tygodniu czeka nas badanie w poradni psychologiczno pedagogicznej, bo musimy mieć opinię do edukacji domowej. Znaleźliśmy ponoć przyjazną szkołę 20 km od nas 🙂 Aczkolwiek odległość od szkoły nie jest najważniejsza, nie zamierzamy z niej korzystać tylko uczyć się swoim rytmem 🙂
Jak pięknie u Was, jak swojsko! Podoba mi się bardzo. I ten łubin, i piwonie, i naparstnica (bardzo trująca, więc uważajcie)... Widzę, że jednak decydujecie się na edukację domową? Nam zabrakło determinacji, może odwagi, przedszkole zresztą nas do siebie przekonało, oswoiło, i teraz Jerzyk idzie już d zerówki w normalnej, stacjonarnej szkole. Aczkolwiek z zaciekawieniem będę się Wam przyglądać, bo edukacja domowa bardzo mnie interesuje.
Tak, idziemy w edukację domową czy raczej rodzinną 🙂 Mąż z większym sceptycyzmem, ja z wielkimi chęciami i nie mogę się nadziwić, że to co się dzieje jest moim udziałem 🙂
Pięknie u Was. Aż zazdroszczę podwórka i takich pięknych widoków co dzień. (wiem też ile Was pracy to kosztuje ) I ja w przyrodzie najbardziej widzę Pana Boga.
Sama sobie zazdroszczę:)) Pracy jest sporo za nami i trochę myślę, że najgorsze za nami 🙂
Cieszę się razem z Wami! Ciekawa jestem Twoich wrażeń z ed. My cały czas zachwyceni - zwłaszcza półrocznymi wakacjami 😉 Miłej niedzieli!
Na razie jest we mnie zachwyt i sceptycyzm u męża 😉 Jak czytam innych edukujących to mam poczucie, że mamy ed od dawna 😉