Ktoś z Japonii 5 dni temu teoretycznie i praktycznie włamał mi się na konto pocztowe. Gdyby jakieś 'dziwne' emaile, komentarze się pojawiały - przepraszam, ale to nie ja.
Niedziela minęła szybciutko, a najbliższe trzy dni zapowiadają w niebycie, bo wyjeżdżam na szkolenie. Od 2 godzin usiłuję się spakować, ale jakoś mi to nie idzie!Do rana chyb zdążę 😉
Męża zaopatrzyłam w pierogi i galaretki, więc da sobie chłopak radę. Zastanawiałam się dziś czemu jak wyjeżdżam to zawsze galaretki robię? Nie potrafię sobie przypomnieć.
Byliśmy dziś kolejny raz w lesie i tak pięknie jest, że aż żal z niego wychodzić. Nęci pięknymi kolorami, zapachami, a najpiękniej rosną muchomorki 😉 Do lasu Kochani, do lasu 🙂
![]() |
|
Źródło - nasze zdjęcie gdzieś na komórce jest, więc posiłkuję się z lenistwa netowym 😉
|

miłego szkolenia zatem życzę 🙂 mąż da sobie radę boś go przecież obgotowała ;D
A z tym włamem współczuję, jak coś zobaczę nie teges dam znać.
O mamo, że niby z Japoni???
Nieźle.
Muchomorów nie jadam 😛
Buźka
Jak to się stało, że ktoś Ci się włamał?
Za las podziękuję. Udanego szkolenia:)
Polly - on się cieszy że jadę, bo zupek chińskich się nazjada ;)))
Madzik - no niby Japonii, zastanawiam się czy mnie sprawdzał czy jakieś dane pościągał ;/
Rose - no właśnie tego nie wiem, ale na poczcie gmail jest możliwość sprawdzenia skąd są logowania na poczcie. Nie dziękuj tylko w las 🙂
Wracaj szybko z tego szkolenia 🙂
A owe grzybki to chyba na zupę dla teściowej 😀
Z Japonii aż? A co tek ktoś szukał na Twojej poczcie?
Mam nadzieję, że szkolenie było ok 🙂 a mąż przeżył 🙂
Chyba nie opublikował się mój poprzedni komentarz... Basiu, współczuję, mnie tak się włamywano z UK, aż w końcu zlikwidowałam adres i założyłam nowy, który dałam tylko znajomym blogerkom. Kochana, sprawdzaj codziennie, kto i z jakiego IP wchodził na twoją pocztę, na fb możesz założyć sobie lokowanie, a bloga też możesz zabezpieczyć. Ja nic od ciebie nie dostałam w ostatnim czasie. Ściskam.