Przeskocz do treści

To nieistotne,
czy dzisiaj pada deszcz, czy świeci słońce.
Nieważne, czy cieszysz się chwilą wolnego czasu,
czy też masz przed sobą dzień pełen obowiązków.
Wiedz, że dziś jest dzień bardzo szczególny,
dzień niezwykły, cenny.
Pan stworzył go z myślą o Tobie.
Ciesz się tym dniem
i przyjmij go z wdzięcznością z rąk Boga.
Nie warto odbierać radości każdemu dniu
już w pierwszych jego chwilach,
pozwalając zapanować nad sobą mrocznym myślom.
Nie warto spędzać nocy na zamartwianiu się
rzeczywistymi lub urojonymi smutkami
roztrząsając niepokojące problemy.
Ale warto postanowić,
że będzie się szczęśliwym w tym szarym dniu.
To, czego nie da się zmienić,
wystarczy z ufnością zawierzyć Bogu.

/Autor nieznany/
W weekend upiekłam ciasteczka wg przepisu Uli, a wczoraj jabłecznik z budyniem, coś mnie naszło na pieczenie 😉

Dlaczego dziś dopiero jest wtorek? Ja mam wrażenie czwartku i istnienia jakiegoś kołowrotka, dzieje się wiele dobrych i niedobrych rzeczy... nie wiadomo jak to ugryźć i co z tymi fantami zrobić.

Wczoraj popołudniu po raz pierwszy od niepamiętnych czasów poczułam się zupełnie bezradna, słaba, osamotniona, bez możliwości wpływu na pewne sprawy, by się zmieniły, rozwiązały, łzy czaiły się bez przerwy pod  powiekami...

Dziś rano uświadomiłam sobie, że to wynik mojego braku zaufania Bogu, że sytuacja w której się znaleźliśmy jest po coś, choć na teraz tego nie rozumiemy, to On jest mocen z tego wyprowadzić dobro. Że nas przez to przeprowadzi.
Uświadomienie sobie tego dało mi spokój i na nowo potrafię się cieszyć dniem dzisiejszym. Bardzo mi to ułatwia życie 🙂

relaks wodny byłby wskazany 😉

2

chciałabym napisać, że nie osądzam, nie oceniam, że za dużo nie mówię o innych, że mam ogrom empatii w sobie..
a cały czas mam wrażenie że za dużo myślę o innych źle, że za dużo korzystam ze swego języka by rujnować a nie budować...
za mało kocham i widzę drzazgę a nie belkę w swoim oku...
za mało kocham, za mało się modlę, a za dużo oceniam i osądzam..
smutne to we mnie...
Zainspirowało mnie zdanie Jakuba do tego by zastanowić się nad moim ocenianiem innych, osądzaniem, by zobaczyć szerszy kontekst czyjegoś postępowania, mówienia, zachowania...
"Pomyśl, że za ich postawą może kryć się jakiś lęk, albo słabość, wobec których czują się bezbronni."
Nigdy nie pomyślałam w ten sposób. Dało mi to nowe spojrzenie na wiele tego co się dzieje wokół mnie ostatnio.
Dziękuję Jakubie.

7

Jaką kobietą chcesz być? Piękną, pogodną, zadbaną, dobrą żoną, dbającą o dom i jednocześnie wspinającą się po szczytach kariery? W jaki sposób dobrze zarządzać czasem i jak zaakceptować swoje fizyczne ograniczenia? Jak powinny być ustawione życiowe priorytety, żeby być szczęśliwą i żeby szczęśliwa była rodzina? Jak rozpocząć każdy dzień w twórczy sposób, abyś znalazła w nim sens i spełnienie.

Takie oto między innymi pytania sobie ostatnio zadawałam. To też część mojego projektu, który raz gorzej raz lepiej, ale posuwa się do przodu. 🙂

Tak łatwo mi wpaść w rutynę codzienności, stare koleiny i dać się ponieść pędowi czasu, ogromowi zajęć i zobowiązań. Niby miałam zwolnić, odpuścić... ten tydzień wybitnie pokazał jak do tego mi daleko, wydaje się być wręcz niemożliwe do ogarnięcia, bo wszystko jest niby ważne i ważniejsze, tylko w tym zagubiłam się ja, moja kobiecość.

A przecież każdy dzień jest darem od Boga. Każdego dnia Bóg objawia się na nowo i daje nam kolejną szansę, żeby zacząć niezwykłe życie. Bóg nigdy nie wkracza do naszego życia na siłę, bez naszego pozwolenia. Drzwi do których On puka mają klamkę tylko z jednej strony. Tylko ja mogę je otworzyć i poddać Mu całe swoje życie wraz ze wszystkimi swoimi pragnieniami, żalami, niespełnionymi oczekiwaniami czy buntem.
On chce uczynić mnie prawdziwie wolną i szczęśliwą kobietą. Często zapominam o tym i zapominam o Jego prowadzeniu.
Określiłam na nowo życiowe priorytety, zobaczyłam nowymi oczyma moją rzeczywistość, odzyskuję powoli poczucie celu i kierunku dokąd zmierzam, odkurzam moja odwagę do działania.
Jestem na etapie ustalania tego co mnie fascynuje, o czym marzę, co jest dla mnie wyzwaniem, czego tak naprawdę pragnę...
mam wrażenie, że uczestniczę w fascynującej podróży i sprawia mi to ogromnie dużo radości 🙂

 

z netu
A jaką Ty chcesz być kobietą? 🙂