Wpadłam na chwilę, bo ciągle brakuje mi czasu. A nie da się po prostu być zaangażowanym na całego w wiele spraw, tylko nieustannie trzeba wybierać te konieczniejsze, te ważniejsze. No i wybieram raz lepiej raz gorzej. Ja nie umiem się nie angażować w całość, albo robię coś całą sobą albo wcale.I mam tego skutki - brak czasu 😉
Obiecuję sobie solennie, że od wtorku zwalniam, za tydzień w piątek chyba wezmę wolne i będę mieć dłuugi weekend na... czyszczenie politury moich mebli.
Jak widać poniżej w końcu dotarłam do zdjęć zakupionego kredensu oraz stołu z krzesłami. Wprawdzie jakoś mało wyraźne są, ale lepszy rydz jak nic. Nie wiem tylko czemu nie ma zdjęcia stołu, jakiś taki chochlik 😉
dobrego i radosnego weekendu 🙂
PS.
Mamy od soboty nowego lokatora - kotkę 2,5 miesięczną - znajdę, ale okazała się być chora na 'kocią grypę' i zaraziła nam starą kotkę. Młoda jest skacząca, biegająca i w ogóle życie z niej tryska, wraca do zdrowia, ale stara kocica kiepsko się ma, nie może coś się wykaraskać. Trzeci dzień karmię i poję ją na siłę, antybiotyki coś nie pomagają, chyba dziś znowu czeka nas wizyta u weterynarza :/ Tylko nie wiem jak to zrobić, bo dwie konferencje mam i muszę się dobrze przygotować, jak zwykle grafik się sypie...wrrrr... :/