W mojej codzienności czas oszalał, czasem zdarza mi się potrzeba rejestrowania tego co dzieje się wokół mnie, ale... nie nadążam, bo zbyt wiele się dzieje. Usiłuję to okiełznać tylko skutek na razie dość mierny 😉
Peppa - kotka ma orzeczone przez nas ADHD, niszczy wiele rzeczy z prędkością światła, nigdy nie wiesz co zastaniesz w domu po powrocie 🙂
Mamy opłaconą zaliczkę na noclegi we Włoszech, więc szanse nasze na wyjazd rosną 🙂
Od soboty będę z lekka przymusową fanką programu "bitwa na głosy" w tvp2, bo dwa ludziki z moje rodziny się zakwalifikowały. Ćwiczą na razie dzielnie pod wodzą Urszuli Dudziak i zobaczymy co z tego ich ćwiczenia wyniknie 🙂 Ponadto w sobotę idziemy na zabawę karnawałową, wszak karnawał się kończy i trzeba go tanecznym krokiem zakończyć 😉
Realizacja lutego dość pomyślnie mi poszła, choć miałam chwile słabości i zwątpienia (czytaj: lenistwa). Wiele staramy się wprowadzać w życie i utrwalić, ale tez nie za wiele by nie stracić ochoty na więcej, zgodnie z zasadą co za dużo to niezdrowo. Posiłkujemy się na razie karteczkami - przypominajkami 😉
Nadszedł marzec, a to znaczy, że teraz czas na kolejny etap projektu czyli w tym miesiącu "kuchnia w roli głównej".
MARZEC 2011 - KUCHNIA
1. Zorganizować listy:
- menu tygodniowe (świetnie się u mnie sprawdza, oszczędzam wiele czasu i mniej kupuję zbędnych produktów)
- listy zakupów (w tym ustalić kiedy i jakie zukupy robimy, uzupełniam ją przy ustalaniu menu)
2. Przeprowadzić inwentaryzację kuchni (produktów, sprzętu, naczyń itd.):
- lista 'tego co jest'
- lista 'czego brakuje'
3. Aranżacja kuchni:
- przeorganizować kuchnię
- pomalować kuchnię
- dobrać dodatki
4. Posprzątać dogłębnie kuchnię wg zasady: przeglądasz - sortujesz (wyrzucasz, odnosisz na właściwe miejsce, zostawiasz) - układasz.
5. Piec chleb (załatwiłam już sobie mąkę chlebową 😉
6. Zrobić kalendarz zbioru ziół (jestem po kilku lekturach o ziołach i jestem nimi zafascynowana).
7. Zrobić kalendarz robienia przetworów.
8. Przejrzeć i uporządkować przepisy kuchenne.