Przeskocz do treści

9

W mojej codzienności czas oszalał, czasem zdarza mi się potrzeba rejestrowania tego co dzieje się wokół mnie, ale... nie nadążam, bo zbyt wiele się dzieje. Usiłuję to okiełznać tylko skutek na razie dość mierny 😉
Peppa - kotka ma orzeczone przez nas ADHD, niszczy wiele rzeczy z prędkością światła, nigdy nie wiesz co zastaniesz w domu po powrocie 🙂
Mamy opłaconą zaliczkę  na noclegi we Włoszech, więc szanse nasze na wyjazd rosną 🙂
Od soboty będę z lekka przymusową fanką programu "bitwa na głosy" w tvp2, bo dwa ludziki z moje rodziny się zakwalifikowały. Ćwiczą na razie dzielnie pod wodzą Urszuli Dudziak i zobaczymy co z tego ich ćwiczenia wyniknie 🙂 Ponadto w sobotę idziemy na zabawę karnawałową, wszak karnawał się kończy i trzeba go tanecznym krokiem zakończyć 😉
Realizacja lutego dość pomyślnie mi poszła, choć miałam chwile słabości i zwątpienia (czytaj: lenistwa). Wiele staramy się wprowadzać w życie i utrwalić, ale tez nie za wiele by nie stracić ochoty na więcej, zgodnie z zasadą co za dużo to niezdrowo.  Posiłkujemy się na razie karteczkami - przypominajkami 😉
Nadszedł marzec, a to znaczy, że teraz czas na kolejny etap projektu czyli w tym miesiącu "kuchnia w roli głównej".
MARZEC 2011 - KUCHNIA
1. Zorganizować listy:
  • menu tygodniowe (świetnie się u mnie sprawdza, oszczędzam wiele czasu i mniej kupuję zbędnych produktów)
  • listy zakupów (w tym ustalić kiedy i jakie zukupy robimy, uzupełniam ją przy ustalaniu menu)
2. Przeprowadzić inwentaryzację kuchni (produktów, sprzętu, naczyń itd.):
  • lista 'tego co jest'
  • lista 'czego brakuje'
3. Aranżacja kuchni:
  • przeorganizować kuchnię
  • pomalować kuchnię
  • dobrać dodatki
4. Posprzątać dogłębnie kuchnię wg zasady: przeglądasz - sortujesz (wyrzucasz, odnosisz na właściwe miejsce, zostawiasz) - układasz.
 5. Piec chleb (załatwiłam już sobie mąkę chlebową 😉
6. Zrobić kalendarz zbioru ziół (jestem po kilku lekturach o ziołach i jestem nimi zafascynowana).
7. Zrobić kalendarz robienia przetworów.
8. Przejrzeć i uporządkować przepisy kuchenne.

14

Radosny jestem
że nie muszę zbytnio dbać o dzień jutrzejszy
Ty dosyć masz
na głowie wszelkich moich rzeczy

Radosny jestem
że jesteś moim cudnym zakochaniem
że tylko z Tobą
na wieki wieków już zostanę

Za to że jesteś moim zakochaniem
że tylko z Tobą na wieki wieków już zostanę
za to że jesteś moim cudnym umiłowaniem

Radosny jestem
Panie mój

/Tomek Kamiński/

Radosna jestem, lekko mi na duszy, tęsknię za ciepłem i jeszcze dłuższym dniem. Słońce już jest, zalewa nas swoim światłem, napawam się tym i cieszę. Jeszcze tylko ciepełka brak 🙂   Ptaki w weekend słyszałam jak śpiewają i widziałam kilkadziesiąt kluczy kaczek jak wracały w ciepłych krajów... pewnie wiosna idzie 😉

****

Chodzę od kilku tygodni wokół naszej kuchni i próbuję określić w jaki sposób chcę ją zaaranżować, próbuję ją oswoić. Ustawiam, przestawiam wszystko w swojej głowie, ale w realu jeszcze niewiele widać.
Ony domaga się, aby o tym porozmawiać, bo chciałby wiedzieć jakie zmiany się szykują, ale na razie odsyłam go do marca [Kuchnia to część projektu na marzec]...
A ja nawet nie mogę się zdecydować na kolor ścian, który pasowałby do niebieskich kafelek (pocieszające jest to, że są jasne). Zastanawiam się nad kolorem żółtym albo złamanym białym [Jak myślicie jaki kolor pasuje?]. Mam ponadto kilka wariacji, więc albo zdecyduję się na jedną z nich albo będę próbować po kolei 😉
Gorzej się ma sprawa z frontami szafek,  mam ochotę je przemalować, ale nie wiem czy Ony by mnie nie zabił. Ryzykowne to, ale w  sumie kto nie ryzykuje ten nie żyje 😉

zobaczymy co z tego mojego - naszego oswajania kuchni wyjdzie 🙂

z netu

PS. Candy wymyśliłam z okazji mojego 5-cio letniego, blogowego stażu, zdjęcia tylko muszę zrobić i ogłosić 🙂

7

Jaką kobietą chcesz być? Piękną, pogodną, zadbaną, dobrą żoną, dbającą o dom i jednocześnie wspinającą się po szczytach kariery? W jaki sposób dobrze zarządzać czasem i jak zaakceptować swoje fizyczne ograniczenia? Jak powinny być ustawione życiowe priorytety, żeby być szczęśliwą i żeby szczęśliwa była rodzina? Jak rozpocząć każdy dzień w twórczy sposób, abyś znalazła w nim sens i spełnienie.

Takie oto między innymi pytania sobie ostatnio zadawałam. To też część mojego projektu, który raz gorzej raz lepiej, ale posuwa się do przodu. 🙂

Tak łatwo mi wpaść w rutynę codzienności, stare koleiny i dać się ponieść pędowi czasu, ogromowi zajęć i zobowiązań. Niby miałam zwolnić, odpuścić... ten tydzień wybitnie pokazał jak do tego mi daleko, wydaje się być wręcz niemożliwe do ogarnięcia, bo wszystko jest niby ważne i ważniejsze, tylko w tym zagubiłam się ja, moja kobiecość.

A przecież każdy dzień jest darem od Boga. Każdego dnia Bóg objawia się na nowo i daje nam kolejną szansę, żeby zacząć niezwykłe życie. Bóg nigdy nie wkracza do naszego życia na siłę, bez naszego pozwolenia. Drzwi do których On puka mają klamkę tylko z jednej strony. Tylko ja mogę je otworzyć i poddać Mu całe swoje życie wraz ze wszystkimi swoimi pragnieniami, żalami, niespełnionymi oczekiwaniami czy buntem.
On chce uczynić mnie prawdziwie wolną i szczęśliwą kobietą. Często zapominam o tym i zapominam o Jego prowadzeniu.
Określiłam na nowo życiowe priorytety, zobaczyłam nowymi oczyma moją rzeczywistość, odzyskuję powoli poczucie celu i kierunku dokąd zmierzam, odkurzam moja odwagę do działania.
Jestem na etapie ustalania tego co mnie fascynuje, o czym marzę, co jest dla mnie wyzwaniem, czego tak naprawdę pragnę...
mam wrażenie, że uczestniczę w fascynującej podróży i sprawia mi to ogromnie dużo radości 🙂

 

z netu
A jaką Ty chcesz być kobietą? 🙂