witam radośnie, niedzielnie![]()
On właśnie sobie pojechał do domciu... więc ja postanowiłam cosik naskrobać tutaj i zaraz zmykam do siostrzyczki z życzeniami z okazji 24 rocznicy ślubu
... ładna rocznica
...
.
niby się nic nadzwyczajnego nie działo przez weekend, ale... ehhh.. no po prostu On się mnie spytał czy dam radę z Nim wytrzymać przez długie lata i takie tam
... niby coś wisiało w powietrzu... niby powinam się tego spodziewać.. niby.. ale OGROMNIE mnie zaskoczył
... nie mogę przestać o tym myśleć.. nie mam już motylków tylko motyle w brzuchu
... we mnie jest teraz pomieszana radość ze strachem... i wielkie pytanie czy On ze mną wytrzyma
.. może to normalne, a jak nie to ja jestem nienormalna, ale to juz chyba wiadomo
.. czuję jakby świat wywrócił mi się do góry nogami, a jednocześnie wszystko było na swoim miejscu![]()
no i co to będzie![]()
![]()
... zobaczymy...
idę pokorzystać jeszcze ze słoneczka i jesieni... buziaki...
