Baśka rozpoczyna dziś woooolny weekend.. wreszcie.. nareszcie... jest bardzo szczęśliwa, że nic nie musi...
a plan ma taki, że nie ma planu i nie ma neta w domku![]()
Małe rzeczy czynione z miłością zmieniają świat!
Baśka rozpoczyna dziś woooolny weekend.. wreszcie.. nareszcie... jest bardzo szczęśliwa, że nic nie musi...
a plan ma taki, że nie ma planu i nie ma neta w domku![]()
Komentarze do wpisu
* dodano: 21 kwietnia 2007 13:57
Jak ja sie ciesze,że wreszcie zaczał sie ten weekend 🙂 Mam nadzieje,że jakies plany znalazłas hehe Zycze mielgo dnia 🙂 i zapraszam do siebie na bloga.
Twórca...: Madziaa
Miejsce w sieci...: http://www.madziaa2006.blog.onet.pl
* dodano: 20 kwietnia 2007 12:44
Basiu pogoda powinna być OK na pewno czas zorganizujesz. A jak nie ty to moz ektoś inny I ja też Moja Droga ciesze się ze Cię poznałam i ze mozemy sie wzajem odiwedzać. Prawie to pzrecież jak wizyta w domu. podejrzewam anwet ze jkby się człoiwiek spotykał tyle by o drugim nie wiedział:)
Życzę owocnego leniuchowania
Twórca...: aqada
Miejsce w sieci...: aqada.blog.onet.pl
* dodano: 20 kwietnia 2007 12:03
Tak się zdarzyło, że umarły trzy blondynki i przyszło im stanąć przed
obliczem świętego Piotra. Ten powiedział im, że będą mogły wejść do
Nieba, jeśli odpowiedzą na jedno proste pytanie. Zapytał więc
pierwszej z nich:
- Co to jest Wielkanoc?
- O, to proste. Wielkanoc to święto w listopadzie, kiedy odwiedzamy
groby bliskich i modlimy się za zmarłych.
- Źle! - wykrzyknął św. Piotr i to samo pytanie skierował do drugiej
blondynki.
- Wielkanoc to święto w grudniu, kiedy ubiera się choinkę, daje
prezenty i świętuje narodziny Jezusa.
- Źle! -znów oburzył się św. Piotr i bez żadnej już nadziei powtórzył
pytanie trzeciej z blondynek.
Ta spojrzała mu w oczy i uśmiechnęła się pewnie.
- Wielkanoc, to chrześcijańskie święto, które zbiega się w czasie z
żydowskim Świętem Paschy. Jezus i jego uczniowie spożywali ostatnią
wieczerzę. Jeden z nich zdradził Chrystusa rzymianom, którzy później
go ukrzyżowali. Wcześniej był poniżany i zmuszany do znoszenia różnych
cierpień. Po śmierci, jego ciało zostało pochowane w pobliskiej
grocie, do której wejście zastawiono olbrzymim głazem.
Święty Piotr słuchał wszystkich słów kobiety z satysfakcją wyrysowaną
na twarzy, tymczasem blondynka kontynuowała.
- ...Od tamtej pory, raz do roku głaz jest odsuwany, żeby Jezus mógł
wyjść na zewnątrz i jeśli zobaczy swój cień, zima będzie trwała sześć
tygodni dłużej....
Mówisz masz ;)))
Twórca...: Ania
Miejsce w sieci...: http://www.mamusia-muminka.blog.onet.pl
* dodano: 20 kwietnia 2007 11:19
No to do poniedziałku w takim razie :). Ja też w wekend staram się mało siedzieć w necie w ciągu tygodnia wyrabieam sporą normę, więc chociaż w te dwa dniu staram się dać sobie spokój 🙂
Twórca...: Ania
Miejsce w sieci...: http://www.mamusia-muminka.blog.onet.pl
* dodano: 20 kwietnia 2007 10:49
o jakiż zbieg okoliczności. Ja też zaczynam dziś woooolny weekend. Z tą różnicą, że neta mam nieprzerwanie. Ale planu też nie mam. I szczęśliwym straszliwie;)
Wspaniałego wypoczynku!
Pozdrowionka! 🙂
Twórca...: MarIwa
Miejsce w sieci...: http://www.MarIwa.bloog.pl