Cześć i czołem!
Nie napiszę, że jestem już na pewno, bo znowu komputery po kolei padną, ale istnieje duże prawdopodobieństwo mej bytności blogowej 😉
Zasypało nas dziś śniegiem, a było już momentami tak ładnie, wiosennie. Ptaki za to już śpiewają i śniegu się nie boją 🙂
Zapożyczyłam się w maszynkę do szlifowania papierem ściernym łóżeczka i komody. Zacznę chyba w piątek, bo jutro i pojutrze już zajęte mam. Nie mogę się doczekać! Tym bardziej jak wczoraj się źle czułam, niby wszystko ok, bo to skurcze jakieś tam były, ale i tak pomyślałam, że czas się nam kurczy 😉
A jeszcze nie tak dawno wydawało mi się, że mam ta duuuużooo czasu... hahha.. jak to człowiekowi się spojrzenie zmienia, gdy brzuch mu rośnie i coraz śmieszniej się porusza :-))
Temat okołopieluchowy wszedł do akcji. Zrobiłam wczoraj zakupy, teraz tylko czekam, aż wszystko przyjdzie. Zdjęcia zrobię i pochwalę się co zamówiłam 🙂
Wielki Post w tym roku mija mi zbyt szybko, mam wrażenie, że coś przegapiłam. Niedziela Palmowa za pięć dni czyli Wielki Tydzień się zaczyna. Oby dobrze go przeżyć.
U nas też wszystko ekstremalnie do przodu biegnie. Aż trudno mi uwierzyć, że w czwartek Szymek skończy 4 miesiące i tak dużo już potrafi.
no właśnie ten biegnący czas, nie znalazłam jeszcze sposobu by zwolnił. Może takiego nie ma? Trzeba chyba życie brać po kolei takie jakim jest i z niego się cieszyć 🙂
A Pani o sobie w tej bieganinie pamięta???
pamiętam, pamiętam 🙂
Fajnie, że umiesz sobie wymyślać takie sympatyczne i pożyteczne zajęcia 🙂 Ile z nich potem będzie radości. Przecież ta odnowiona komoda cudna jest. I świadomość, że to za własną przyczyną :)))
Obyśmy dobrze go przeżyły, ten Wielki Tydzień 🙂
Uśmiechy... i dobrze, że już jesteś ♥
w wymyślaniu i planowaniu co będę jeszcze robić to jestem dobra, teraz trzeba po kolei do realizacji stanąć 🙂
Też mam takie odczucie, jeśli chodzi o Wielki Post. Czekam z utęsknieniem na Triduum Paschalne i wierzę, że uda mi się w nim uczestniczyć.
Jestem ciekawa efektów Twojej pracy (komody są boskie).
sama jestem ciekawa 🙂
A z wielkim brzuchem bedzie coraz ciężej i czasem zwykłe czynności przypominają wyczyn jak wejście na Mount Everest 🙂
haha... miesiąc temu bym nie uwierzyła, teraz wierzę w ciemno 😉
🙂 jeszcze trochę i o obcięciu paznokci u stóp będzie można pomarzyć, nie mówiąc o depilacji okolic intymnych 😛
obcięcie paznokci zaczyna być wyczynem, depilacja jeszcze ok, ale założenie skarpetek to mega zadyszka 😉
u mnie też czas zapiernicza jak szalony, Za miesiąc ślub a ja jeszcze w lesie ;/
to już za miesiąc??? kurcze nie mówcie mi o czasie bo za 2 tygodnie moje dziecko skończy pół roku !
Polly - dacie radę! a później tylko kupony odrywasz 😉
Dbaj o siebie Szalona! Dobrze, że Onego zatrudniłaś to pomidorów, Ty to masz dobre pomysły! 🙂
Kochana nie tylko do pomidorów, do sadzenia dalii, siania warzyw, malowania drzew i innych przyjemności ;))
Niech tylko cieplej się zrobi!