Zapiszę dla pamięci przepis na powidła śliwkowe, a może ktoś też skorzysta. Dzięki @Elunia z orga odważyłam się zrobić powidła śliwkowe w piekarniku i więcej już chyba inaczej nie zrobię. Powidła robią się szybko, bez problemów, z małą ilością bałaganu i najważniejsze są bardzo smaczne. Wreszcie przestanę przypalać garnki przy śliwkach 😉
Śliwki drylujemy, wkładamy z górką do brytfanki lub naczynia żaroodpornego. Posypujemy cukrem, tak minimalnie oraz można dodać cynamon.
Piekarnik włączamy na 160-180 stopni z termoobiegiem. Jak się podpieką to wyciągamy, odlewamy chochelką sok (jest pyszny! można zapasteryzować albo wypić z wodą zamiast kompotu) i znowu do piekarnika. Drugi raz wybieramy sok i dalej pieczemy. W sumie tak 2-3 godz. w zależności od wielkości naczynia. Masa pięknie gęstnieje i ma lepszy smak niż gotowana. Potem albo takie z kawałkami owoców albo zblenderowane wkładamy do słoików i pasteryzujemy.
Można dodać kakao i będzie czekodżem.
czyżbym musiała zakupić śliweczki ??? hmmm
Kupuj, w tym roku przynajmniej u nas ogrom. Szybko i prosto się robi a smaczne są!
Bardzo ciekawy sposób 🙂 Faktycznie ten rok obrodził baaaardzo obficie ale to cudowne 😀
zdecydowanie cudowne! :))