Przeskocz do treści

1

rozpoczęła się dziś kontrola, która mnie wykończyła z lekka, byli naprawdę szczegółowi w pytaniach i podchwytliwi, przepytana dziś zostałam z całych dwóch lat jak pracuję w tej firmie... jeszcze jutro ...ale chyba jest dobrze, Pan na końcu stwierdził że jestem kompetentna, cokolwiek miałoby to znaczyć brzmi nieźle:-D

***

po przydługim weekendzie pozostało mgliste wspomnienie, a już w sobotę szykuje się kolejna imprezka czyli imieniny Mamci, trzeba o jakieś dwa ciasta się postarać, muszę czegoś poszukać... może jakieś  propozycje? 🙂
następny tydzień będzie iście zakręcony i pewnie mnie tu nie będzie, zaczynam trzydniowym szkoleniem pod Warszawą, a następnie po przepakowaniu się jadę na Jasną Górę na Czuwanie Odnowy w Duchu Świętym  czyli będzie coś dla rozumku i dla ducha ;-) jeszcze by coś dla ciała mi się przydało, bo nieco opadłam z kondycji a tu ciepełko idzie limo

zmykam nadrabiać zaległości (o_o)

1

Doświadczenie nas uczy, że miłość nie polega na tym,
aby wzajemnie sobie się przyglądać,
lecz aby patrzeć razem w tym samym kierunku.
/Antoine de Saint-Exupéry/

nigdy w życiu nie doświadczyłam czegoś tak pięknego jak wczorajszego wieczoru... czyli poczucia jedności dusz, między mną a moim Mężem...
coś pięknego i nie do opisania... wciąż trwam w zachwycie...

budzi to też w moim  sercu uczucie miłości do Boga, wdzięczność za Jego obecność, za dar miłości, za radość spotkania z Onym, pragnienie podziękowania Bogu za niego...

po prostu cuda się dzieją, cuda....

hej ho 🙂

znowu się opuszczam w pisaniu i wbrew pozorom nie jest to przyczyna, że nic się nie dzieje po tej stronie Polski, ale wręcz przeciwnie się dzieje...
Byliśmy z Onym w Krakowie na pogrzebie Pary Prezydenckiej, na Rynku i pod Wawelem... cieszę się bardzo, że mogłam w nim uczestniczyć.. czasem trudno mi ogarnąć tą całą tragedię i pewnie nawet jeszcze długo mi się nie uda...

Teraz wybieram się na  Kurs Filip, ale po drugiej stronie barykady jako osoba posługująca od strony techniczno kuchennej limo, natomiast Ony też będzie ale jako uczestnik... cieszę się, bo sam się zapisał, z własnej woli, nic mu nawet o nm nie mówiłam..

Nasze życie małżeńskie kwitnie, jesteśmy baaardzo szczęśliwi, trudno mi sobie wyobrazić, żebyśmy żyć osobno, choć każdy ma jakieś oddzielne zadania, ale świadomość że ktoś wieczorem na ciebie czeka, z tobą porozmawia, przytula jest cudna... czasem mamy burzę, ale za później jest piękniejsza pogoda 😉

dobrego, cieplutkiego weeekendu :-D