Przeskocz do treści

1

my mieliśmy z Onym 'inspekcję generalną' w niedzielę rodziców moich, mamy Onego, moich sióstr i brata Onego... Ony jest imieninowy ostatnio, ale był to też pretekst do spotkania się wszystkich... tylko szczerze powiedziawszy po wydarzeniach sobotnich nie chciało nam się już spotykać, ale trudno było wszystko odwołać, bo wszyscy na to spotkanie mimo wszystko czekali..

trudno mi się pozbierać po tych wydarzeniach, poraża mnie ogrom straty którą ponieśliśmy, której nie da szybko wypełnić, bo na to trzeba lat, czasu... nie mogę sobie znaleźć miejsca, czasem poczucie jakby bycia sierotą..

[] [] [*]

Smuci mnie, że teraz nagle wszyscy mówią pozytywnie o Prezydencie i jego Małżonce, wyrażają szacunek, mimo że do tej pory wyśmiewali ich, przedstawiali w złym świetle... to dziwna forma zakłamania, nieszczerości.. wiem, że z jednej strony to dobrze, bo poznajemy ich na nowo tylko wielka szkoda że nie żywych...

13 kwietnia jest obchodzony Międzynarodowy Dzień Pamięci Ofiar Katynia - pamiętajmy!

1

dawno mnie nie było... bardzo dawno... wpadłam w jakąś dziurę czasoprzestrzeni, bardzo chciałabym się z niej wydostać, a nie umiem, nie mogę znaleźć wyjścia... budzę się w poniedziałek i za chwilę już jest piątek, weekend nie podchodzę do komputera, bo mam przesilenie tygodniowe 😉

ostatnio byłam na szkoleniu trzydniowym w Warszawie i na nowo odżyły we różne pragnienia, które głęboko pochowałam w sobie.. nie wiem dlaczego ale Warszawa zawsze na mnie tak działa, że pragnienia które uśpiłam, na które nigdy nie miałam odwagi albo możliwości tam budzą się, nabieram pomysłów na ich realizację... przeważnie dla mnie dobrze się to kończy, bo wzmaga to moją energię do działania i realizowania marzeń, nawet tych głęboko ukrytych...

w sobotę wieczorem pojechaliśmy do Poznania na Misterium Męki Pańskiej, coś pięknego! Wielki szacunek dla realizatorów, aktorów... piękna gra świateł, muzyki i przede wszystkich aktorów.. Misterium jest zrobione z dużym rozmachem, podzielone sceny, czasem miałam wrażenie jakbym obrazy oglądała, sceneria piękna.. Polecam wszystkim na przyszły rok, naprawdę warto zobaczyć. Tu podaję link, można podejrzeć filmik Misterium - strona

od jutra rozpoczynam zaległy urlop, bo zostało mi jeszcze 5 dni.... tego się trzymam, bo jestem bardzo przemęczona i czasem po prostu padam na pyszczek, co mnie bardzo martwi, ale co tam... wiosna przyszła 🙂

z życzeniami aby Wielki Tydzień przyniósł jak najwięcej przeżyć i zrozumienia...

1

Obecność w górach i maszerowanie po szlaku przyciągało moje myśli ku życiu, jak ono wygląda w moim wykonaniu, czy aby an pewno mam poukładane tak jak trzeba, przecież wkrótce rozpoczynam nowy etap. Jedne drzwi zamykam, drugie otwieram. Ja wywrócę komuś świat, Ktoś mi. Ogólnie rzecz ujmując miałam "życiowo" nastawione myśli.
Wiem, że wielkiej filozofii nie odkryłam, ale życie człowieka wygląda jak to kroczenie po górach: co jakiś czas piękne widoki, nabiera sie wtedy dobrej perspektywy, określa cel do którego się dąży, by wracając na szlak znów zmagać się ze sobą, swoimi słabościami, trudnościami które nie-wiadomo-skąd sie pojawiają... raz jest z górki, raz pod górę.. raz przed Tobą cudny widok, a raz skała na którą masz wrażenie że nie dasz rady wejść... Ogólny wniosek wyciągam, że życie ogólnie jest pod górkę, ale za to z pięknymi widokami.
Jak można wywnioskować po tekście byłam w górach z moją wspólnotą, a teraz z prawie całą wspólnota prychamy i kichamy 🙂 Ale co tam, warto było.. za te widoki, naprawdę warto, ale nikogo chyba przekonywać nie muszę 😉
Weselnie znów stanęło, nic nie zrobiłam ostatnim czasem.. za to dostałam liiiiiiistę zakupów od kucharki, poraziła mnie wczoraj troszkę, w piątek/ sobotę robię zakupy dziś zadziwiła mnie jedna osoba, napisała mi smsa że wzięła tydzień urlopu przed moim weselem by mi pomóc - jak na razie trwam w delikatnym szoku, bo zupełnie się tego nie spodziewałam, ale szalenie to miła i radosna wiadomość
Wczoraj wymyśliłam, ze zorganizuję tylko i wyłącznie dla siebie wieczór (bo na dzień braknie mi czasu) - taki trochę na podsumowanie, na przemyślenie dotychczasowego mego życia, może na krótkie odkurzenie moich zeszytowych zapisków, no nie wiem jeszcze jak i kiedy, ale czuje potrzebę takiego wieczoru 🙂
dobrego popołudnia :*