Przeskocz do treści

1

czasem chciałabym nie umieć myśleć, czuć... czasem chciałabym się pozbyć mojej wrażliwości, odczuwania zbytniego... czasem chciałabym mniej widzieć, mniej słyszeć... czyli życie byłoby prostsze..

ale mi to jest nie dane... za dużo myślę, za dużo czuję, za dużo widzę... ostatnio bardzo mi to przeszkadza...

nauka egoizmu w jednej sprawie wcale mi nie wychodzi...

zobaczymy co będzie po weekendzie;) wiosnę czuć w powietrzu, więc z powietrza świeżego trzeba korzystać:)

2

wielka szkoda, że potrafię ubierać swych myśli w zgrabne, właściwe słowa.. tyle myśli się w mojej głowie kotłuje, a nie umiem ich wyrazić..

odnawiam ostatnio pomysły na życie i marzenia, również te przeze mnie zapomniane albo schowane bardzo głęboko i aż dziw że przetrwały... niektóre są naprawdę szalone..

coś się we mnie zmienia, coś się kończy, coś zaczyna...nie umiem tego nazwać ale to czuję, czuję nadchodzące zmiany i chyba znów co niektórzy powiedzą, że zwariowałam

mówią, że człowiek zmienia się co 7 lat.. zastanawiając się nad tym stwierdzam, że chyba w tym coś jest

1

mam normalnie kołomyje we głowie... czy można jakoś nauczyć się zdecydowania i wytrwałości w podjęciu decyzji?? taka lekcja jest PILNIE!! potrzebna:) bo ja już się w duchu podjęłam chyba pewną decyzję, tylko mam za miękkie serce do wykonania:/ a może zrobię po prostu 'chlast - plast' i już:)

mój weekendzik będzie z tych luzacko - imprezowych... dziś po pracy idę w końcu do mego ulubionego ogródeczka, w końcu szkołę skończyłam i mam teoretycznie więcej czasu:) jutro idę z rańca na grzybki do lasu i tez do ogródeczka dokończyć dzisiejsze dzieło.... a sobotę uwieńczę imprezą u mej siostrzyczki, bo ma 25-lecie ślubu..dziś nabiegałam się z bratową nad zbiorowym prezentem [pierwszy raz zrobiłyśmy taką akcję i chyba się przyjmie]...

w niedzielę rano, znów przejadę koło MM, bo jadę do Poznania na targi rolniczo-turystyczne i wrócę wieczorkiem:)

zapisałam się do portalu https://www.nasza-klasa.pl/ i znalazłam znajomych ze studiów... dowiedziałam się wiele ciekawostek co z nimi się dzieje... jednak życie jest zaskakujące:)

* * *

z wieści natury refleksyjnej.... chyba straciłam wszelkiego ducha wznioślejszego... od poniedziałku zabieram się za porządki, chyba zacznę od domowych (bo łatwiejsze) i życiowych (zdecydowanie trudniejszych)... wzorem Poly lepiej być przygotowanym do zimy i posprzątać:)

udanego i radosnego weekendu życzy Basiula