Przeskocz do treści

porządkowałam wczoraj zdjęcia, bo mi fruwały po całej szafce:-Dzamysliłam się nad niektórymi osobami ze szkoły, z poznanych na wakacjach czy pielgrzymce.... tak naprawdę to przecież było kilka lat temu a tyle sie pozmieniało, oni sie pozmieniali, ja się zmieniłam.. przypomniałam sobie o czym rozmawialiśmy, jakie mieliśmy marzenia czy ideały.. fajnie było... teraz każdy z nas juz jest bardzo dorosły;) i zastanawiałam sie wczoraj jak to jest z ich marzeniami, ideałami...

tak jakoś refleksyjnie było wczoraj@)-->-->--

1

ja do tej pory byłam, jestem zwolennikiem teorii, że albo kogos się kocha albo nie... że nie można kogoś kochać tylko trochę i nie można się na taką miłość(?) godzić..
tylko jak to jest??? zna ktoś odpowiedź?