Ania aż się zawstydziłam z powodu zaniedbania bloga, normalnie zczerwieniałam się
chyba żyję, choć tego nie czuję, mam grypę, która mnie rozklada na łopatki.. sprawozdanie do skończenia w pracy... w między czasie biegam za papierkami na studia, nawet udało mi się zrobić zdjęcie dziś (choć lepiej jego nie oglądac
), że nie wspomne o nerwówce przy remoncie, bo mi już zaczyna byc to mieszknaie naprawdę potrzebne![]()
*
ale napisze Wam o jednej sprawie, najradośniejszej od dawnych czasów... znów mam okazję uwierzyć w CUD i siłę modlitwy!
Tacie mojej najlepszej koleżanki w listopadzie ub. roku wykryto tętniaka na sercu, operację wyznaczono mu na luty.. ale wymyślił sobie w zeszłym tygodniu, że pojedzi ena działkę nikomu nic nie mówiąc, wziął jakies tabletki i pojechał. Wrócil. Bradzo źle się czuł, więc do lekarza, a on że trzeba od razu operować.. zawieźli go do Krakowa.. operację wyznaczono na dziś godz. 7.00.. cały czas badany, prześwietlany, usg, tomografia itd., tętniak cały czas jest... operacja, a tu się okazuje, że nie ma tętniaka, wstawili tylko zastawkę i po operacji... przez cały czas wiele się osób sie modliło, a w sposób szczególny do Miłosierdzia Bożego oraz za wstawiennictwem Jana Pawła II (takie imię nosi owy szpital) i wymodlili CUD, najprawdziwszy, rzeczywisty![]()
Tagi: dumanie
list
dostałam dziś list... list baaaardzo wyczekiwany, wypragniony.. od osoby kóra wiele dla mnie znaczyła i znaczy, a której nie umiałam wytłumaczyć mojego podejścia do życia, świata, powołania życiowego....
odezwała sie po pół roku...
napisała, że mnie nie rozumie dalej, ale wierzy że jestem szczęśliwa...
że wybrałam to co dla mnie najlepsze i co mi pisane....
niezwykle ucieszyłam się tym emailem... dziękuję Jej za to
postanowienie
jakoś wene straciłam całkowicie ostatnio... mam wrażenie, że zrobiłam się strasznie nuuuuudna, monotonna... tak wiele spraw się dzieje jednocześnie, że tracę czas na bloga, internet... to po części też ta owa chęć mojej poprawy czyli poukładanie siebie od środka, a tego nie zrobi się przebywając przy komputerze.. a poza tym życie jest zdecydowanie bardzo ciekawe![]()
a to moje mocne postanowienie poprawy... najpierw musiałam się zastanowić co chcę poprawić, co jest nie tak, jaka wogóle jestem od środka... lubię robić co jakiś czas zrobić inwentaryzację swoich myśli, odczuć, pragnień, zalet, wad itd... człowiek wtedy wie kim jest i wie nad czym ma pracować![]()
hmm.. metody mam rózne, w tym dwie podstawowe... 1. pilnowanie siebie 2. modlitwa.. może być w odwrotnej kolejności![]()