doszłam wczoraj do wniosku, że jestem za dużą kombinatorka w uczuciach
.... moja kochana mamuśka mi jednak wczoraj otworzyła oczy, uświadomiła mi mój brak świadomości, kapryśność i takie tam mało przyjemne cechy ... chyba ja widzę to chcę widzieć a nie to co faktycznie widać
... ale obiecuję sobie poprawę, trzeba po prostu nad sobą popracować, a nie użalac się![]()
![]()
hehe...
z Onym zaczęło się wyjaśniać..przejaśniać i nie mogliśmy się sobą nacieszyć![]()
tak dobrze jest nam ze sobą, tak radośnie.. ehh.. niech ten mój remoncik się szybciutko kończy, bym mogła się przeprowadzać i mieć bliziutko Onego![]()
![]()
a pan remontujący mnie troszkę (to łagodne określenie) zbulwersował, że tak mało zostalo zrobione przez ten tydzień.. uuuu... chyba wprwadzę częste kontrole to może szybciej pójdzie... jak na razie kuchnia lepiej wygląda niż wyglądala
i łazienka też już wygląda, bo tydzień temu to wyglądała jakby miała się zaraz rozpaść
...a reszta...czeka![]()
Tagi: dumanie
czas
wiem, że czas wszystko wyjaśni, rozjaśni... jak mam cierpliwość i powtarzam sobie, że trzeba to wszystko zostawić czasowi to autentycznie się wyjaśnia... tylko mi ostatnio brakło cierpliwości
... wiem, że niczego nie da się przyspieszyć, bo wszystko ma swój czas i cel... nic nie dzieje się bez przyczyny i z przypadku...
a ja znów nabrałam cierpliwości, może to wczorajszy wiatr wywiał mi niecierpliwość?....
czas też coraz więcej mi wyjaśnia.....
czekam piątku, aby zobaczyć się z Onym i porozmawiać....
tęsknie baaardzooo....
zaczynam ukaładać swoje życie w calość....
i zaczyna mieć to całkowity sens![]()
uczucia
uczucia... chyba sama nie wiem czego chcę...albo wiem tylko nie umiem tego wyrazić?? .... ehh mam z tym problem, jak dla mnie duży problem i muszę sobie z nim poradzić
tylko jak to zrobić to nie mam pojęcia
źle mi z tym.. może ktoś zna sposób na umiejętne określenie swoich uczuć
Ony wczoraj mi powiedział, że sama nie wiem co chcę i chyba ma rację...