owszem miłość jest piękna, ogromnie piękna, myslę, że jest czymś najwspanialszym w życiu i to miłość pod każdą postacią....
nie rozumiem czemu uważasz, że ten poprzedni wiersz jest smutny??... ja tak nie myślę... miłość własnie ma to do siebie, że pozwala dostzrec w drugim człowieku to co najpięknijsze, najwspanialsze... miłość wydoba z najgłębszych pokładów człowieka najlepsze zalety, umiejętności dotąd ukryte albo niedostrzeżone przez innych... miłośc wyzwala cżłowieka z jego własnych lęków, obaw, dodaje odwagi... ale musi byc to miłość!!
miłość akceptuje człowieka całkowicie, bezgranicznie mu ufając, pomimo jego wad, słabości.... miłośc nie wybiera w drugiej osobie, że te cechy mi odpowiadają, a tamte należy odrzucić... nie na tym polega akceptacja drugiej osoby... nie zwalnia to wprawdzie tej drugiej osoby z obowiązku walki z własną słabością, wręcz przeciwnie, miłośc wyzwala w człowieku wolę walki z własnymi słabościami, wadami, by stawać się piękniejszym wewnętrznie w oczach tej drugiej osoby...
kocha się kogoś własnie za to kim jest, a nie za to kim mógłby być lub był... kocha się bezwarunkowo, w pełni ufając i akceptując, zapominając często o sobie....
człowiek pod promieniami miłości rozkwita jak najpiękniejszy kwiat.. miłość sprawia, że człowiek naprawde żyje...
wierzę w taką miłość, widzę ją na codzień w moim domu i rodzinie... i wiem, że taka jest... choć często tak bardzo trudna do realizacji.. ale tylko miłośc daje siłę do przezwyciężania trudności, ale też i rozwoju etc..
POZDROWIONKA:)
Tagi: dumanie
Zabezpieczone: zwariowanie
pod prąd
ależ się dziś zdrażniłam:/ BARDZO, bo ludzka głupota jest najbardziej drażniąca i denerwująca.. złośliwość, zazdrość, arogancja to są cechy z najniższych pobudek.... uuuuu.. jak ktoś ma inne usposobienie, stara się nie być złośliwym, a uprzejmym tzn, że coś z nimjest nie tak... dziś nie mozna byc delikatnym, inteligentnym, ani jeszcze uśmiechniętym, bo oznacza to, że takiego człowieka trzeba zniszczyć, by się nie uśmiechał, stracił swoją wrażliwość i był... taki jak inni czyli nieszczęśliwy.....
może ja nie mogę być szczęśliwa i zadowolona z życia, bo przez to jestem solą w oku innym?? czy całe życie mam iść pod prąd? już czasami jestem po prostu tym zmęczona...