dziwny ten weekend, jakiś taki pomieszany, radość ze smutkiem, chyba takie życie, szczęście z żalem w sercu... dobrze tylko, że wiosna, przyroda daje tyle radości:)), wiosną wiem dlaczego mieszkam na wsi
, wczoraj jak wyszłam do ogrodu wypić popołudniową kawę to byłam taka szczęśliwa, mogłam poobserwować budzące się życie, poukładać trochę w głowie, poplotkować troszku z mamą, pobawić się z psem... REWELACJA!!!:)... polecam wszystkim takie niedzielne popołudnia![]()
mam jedno pytanko, może ktoś mi odpowie albo podpowie: czy można w jakiś sposób wymagać od kogoś, by okazał swoje uczucia, myśli? mam nadzieję, że źle to nie brzmi, bo nie chodzi mi o żadne deklaracje, ani o to by na kimś coś wymuszać itd... Po prostu ja się zaczynam bardzo angażowac w pewna znajomość i nie wiem czy dobrze robię.... bo odbieram sprzeczne informacje, a nie chcę potem ogromnie cierpieć, choć pewnie i tak będę....
może wyjaśnie to w jakiejś notce, bo coś nie umiem dobrać słów...
pytanko
buźka![:-] :-]](https://i0.wp.com/i.wp.pl/a/i/blog/emot/smile42.gif?resize=19%2C19&ssl=1)