Od jakiegoś czasu chodziła za mną myśl, by wypróbować samemu zrobienie proszku do prania. Co zbliżał się do końca proszek to pojawiała się myśl: kup składniki i zrób. Jak zwykle brakowało mi czasu i/lub możliwości na realizację tego pomysłu.
Teraz jestem też w tym punkcie i postanowiłam natchniona poczynić ku temu kroki i zakupiłam potrzebne środki chemiczne 🙂
Zainspirowałam się TU i TU.
Proszek do prania
kostka zmielonego szarego mydła
kubek sody kalcynowanej
kubek boraksu
Wszystko wymieszałam w misce i zamknęłam w szczelnym pojemniku.
Używam 1-2 łyżki proszku, w zależności od zabrudzenia. I DZIAŁA! 🙂