Przeskocz do treści

1

chyba jestem dziwna,  inna, może nienormalna albo po prostu jestem kobietą.. mam mętlik w głowie... jak  z jednej strony  zaczyna się układać to inna się wali, wywraca do góry nogami...brrr.. a może na tym polega życie.. żeby mieć cały czas pod górkę?? jakimiś krętymi schodami... inaczej byłoby za prosto i zbyt łatwo... złości mnie głupota ludzka i brak odpowiedzialności za słowa oraz za to co się robi...wrrr..

1

zakochałam się..... w Pradze(*-*)(*-*)(*-*), jest piękna,cudna, wspaniała,  a te widoki, uliczki..ehh.. jest tam boskoserce..kręte schodki na wieże poprawiły zdecydowanie moją kondycję, a przynajmniej chęć jej zdecydowanej poprawy:-D.... najbardziej urzekła mnie sala zamkowa (długość 60 m, szeroka 15 m i wysoka 15 m).. co za przestrzeń... oczami wyobraźni widziałam rycerzy w pełnym uzbrojeniu w walce o damy swych serc, damy w sukniach czekające na walkę swych wybranków..superrr.. siedzieliśmy we dwójkę z "moim" mężczyzną i puściliśmy wodze fantazji dworskiej, marzeń:-) ..wiecie aż nogi się same rwały do tańca, słyszałam w uszach tą muzykę hihi nawet zatańczyliśmy troszkę..a co raz się żyje.. było śmiesznie, bo trochę dziwnie na nas patrzyli:-D...  podobalo mi się krzesełko tortur w szkieletem w tle, przemawiało do wyobraźnilimo.... jak będę mieć zdjęcia to wkleję..dziś brak, aparat padł:)...
jutro aż strach do pracy.. brrrr... aaa z tej owej nie wyszlo pół punktu mi braklo, ale w sumie dobrze, nie rozpaczam, wręcz się cieszę, bo znalazłam wspaniałą ofertę - marzenie dla mnie:))), już złożyłam papierki i dowiedziałam się, że za pół roku będzie nabór jeszcze jeden, czyli jak sie teraz nie uda to za poł musi koniecznie:))
moje życie chyba nabiera właściwych kształtów i form..zaczynam wiedzieć co konkretnie chcę, gdzie chcę mieszkać, jak żyć, gdzie pracować...więc nic innego mi nie zostaje jak wziąć się do realizacji:-D... wiem,wiem życie lubi mieć swój scenariusz, ale mogę go trochę ponaciągać:)...jednego jestem pewna CHCĘ ŻYĆ PIĘKNIE i BYC SZCZĘŚLIWA.....

uściski i buziaki

1

właśnie 15 minut temu wróciłam z testu do nowej pracy, było 40 osób, potrzebuja 10, bo tworza nowy podwydział... jutro odpowiedź..a jak cosby wyszło pozytywnie to w piątek rozmowa kwalifikacyjna:-D.... a na calutką sobotę jadę do Pragi:-D:-D:-D ale się cieszę.... złapię oddech i troche dystansu do wszystkiego:) ...jestem już w pracy i muszę dalej pracować, bo interesanci zaraz przyjdąlimo a co niektórzy to bardzo nerwowi ...hihi..
aaaa zapomniałabym...chyba dobrze że ponarzekałam na pogodę, bo dziś piekne, cudne, wspaniałe, rewelacyjne SŁONKO:))))))))))))))))))))))) i wreszcie jest cieplutko bosko:)
buziaki i dzięki za słowa pocieszenia:) jakoś tak bardzo radośnie mi dziś na duszy:)))) chce mi się spiewać, tańczyć....:-]
pozdrawiam