Poczyniłam w tym roku miód z mniszka lekarskiego czyli z mlecza. Cudny wyszedł!
Naprawdę warto spróbować zrobić 🙂
500 kwiatków mniszka
1l wody
1 kg cukru
sok z dwóch cytryn
Zbieramy
kwiaty mniszka w w dzień, maks do godziny16.00, oczywiście z dala od dróg.
Zebrane kwiaty
wysypujemy na gazetę na ok. 1-2, by robaczki uszły z życiem 😉
Następnie wsypujemy do garnka, zalewamy wodą i gotujemy ok. 15 minut. Odstawiamy na 24 godz. Następnego dnia wyciskamy przez pieluchę, wlewamy do najszerszego garnka, dodajemy cukier, sok z cytryny i gotujemy powoli do odparowania wody- min. 2 godz. (ma mieć konsystencję syropu).
Gorący wlewamy do słoiczków, zakręcamy i odwracamy dnem (sucha pasteryzacja).


Też go bardzo lubię- taka odrobina słońca, zamknięta w słoiczku 🙂
Ten przysmak u mnie co roku , palce lizać 🙂 i na dodatek leczy 🙂 podrawiam Cię serdecznie 🙂
lubię miodzik 😀
Basiu miodek cudny ale chyba Cię nie zaskoczę stwierdzeniem, że mniszek lekarski i mlecz to są dwie różne rośliny 🙂 bardzo podobne ale różne. Mniszek jest leczniczy a mlecz trujący 🙂
i na dodatek trochę jednak wyglądem się różni 😉
wiem, wiem, ale potocznie mówi się mlecz na mniszka też 🙂
powiem Ci, że ja o tym wiem ale nie odróżniam ;/ pocieszam się tym, że ponoć mlecz tak na prawdę rzadko rośnie a mniszek powszechnie i raczej to co zrywam Toli z podwórka to na 99% mniszek
ja tu u siebie widziałam chyba z raz, u babci częściej, ale też kilka razy.
ma bardziej zdrewniałą łodygę i jakby koszyczek z kwiatkami zamiast jednego 🙂
Przede wszystkim mlecz (Sonchus sp.) jest od mniszka (Taraxacum sp.) mniejszy. A koszyczki mają wszyscy przedstawiciele rodziny Asteraceae;)
Większość gatunków mleczy jest w Polsce pospolita.
PS.A najładniejsze dmuchawce ma kozibród, warto go poszukać w lecie 🙂
O ludzieńkowie, a ja tam nie wiedziałam, że to dwie różne rośliny... i bym się napaliła na zbieranie trującego mlecza... lepiej już wybrać się na miód do Basi 🙂
Znam,oczywiście
Jednak nie robiłam jeszcze,może w przyszłym roku ;))
Tylko kto mi tyle kwiatów nazbiera;)