Sezon uważam za całkowicie otwarty - wysiałam/wysadziłam sałatę, rukolę, groch, bób, szczypiorek i zasadziliśmy 9 drzewek owocowych + jarzębinę 🙂 Wiem, że już późno, ale dopiero w sobotę obcięliśmy stare drzewka, ale nie było wcześniej możliwości. Teraz jeszcze poluję, żeby dosadzić, na brzózki, modrzew i olchę 😉
Uwielbiamy weekendy ostatnio baaaaaaaaaaardzo tylko jakieś za krótkie się zrobiły 😉
Znaczy zawsze je kochaliśmy, ale teraz kochamy jeszcze bardziej, bo mamy niedosyt siebie nawzajem. Oby do czerwca! Bo w czerwcu mamy mieć skończone ściany i sufity i pomalowane WSZYSTKO! :-))))))
![]() |
| tylko bocianów jeszcze brak 😉 |
![]() |
| na pomidory mamy szanse 😉 |
![]() |
| poziomkkiii |
![]() |
| królowa matka 😉 |
![]() |
| wojenka 😉 |






Czyli wiosna w pełnym rozkwicie. Pięknie 🙂
Pozdrawiam serdecznie
pięknie jest!
mój mąż zawsze marzył o sadzie, ale nie wiem czy kiedykolwiek będziemy go mieli 🙂
Promyk zawsze może posadzić kilka drzewek i będzie a'la sad 😉
Pięknie i pracowicie u Was 🙂 nas też cieszy taka robota 🙂 Marcelinka taka pysia słodka - tylko całować!
Pozdrawiamy 🙂