Przygotowałam sobie dziś nowe miejsce - legowisko na balkonie, kwiatów trochę poprzesadzałam i znów mnie naszedł leń i ospałość. Z tym mi chyba najtrudniej się pogodzić, że brak mi weny i sił do działania. Moje ADHD cierpi 😉
Panna co przestawia się wg swego własnego widzimisia, przeszkadza w spaniu matce od czasu do czasu i ojcu w sumie też. Czasem mam poczucie bycia słoniem, a czasem jak zamknę oczy i gdzieś odpłynę to nawet zapominam, że mam większy brzuch niż normalnie 😉
Bryka w kolorze turkusowym wjechała do salonu, czeka na pasażera i swoje miejsce parkingowe w przedpokoju. Niespodziewanie szybko ubraniowo i pieluchowo jesteśmy już przygotowani, jeszcze apteczne sprawy przed nami i wewnętrzna przeprowadzka domowa 🙂
A na wsi w ogrodzie siostra wysiała wszystkie na ten czas konieczne nasionka, ja wysadziłam wszystkie dalie, kany i mieczyki i mega się zmęczyłam tą pracą, a myślałam, że w tym roku mnie to w ogóle ominie, ale nawet z przeszkadzającym brzuchem dałam radę. Potem za to była bardzo przyjemna sjesta 😉
A w międzyczasie jakiś czas temu niedawny porozsadzałam pelargonie we wszystkie możliwe doniczki. Fuksje za to w tym roku zimą tato mi załatwił na amen i nie mam ani jednej 🙁
I odsłona druga Natalii w The Voice of Poland 🙂
A teraz idę spać, bo mam popołudniowe wyjście, a sił jakby mniej 😉
I ankietę z boku u góry wstawiłam, bo imienia nadal nie ma 😉






