Przeskocz do treści

Bób z kolendrą - przepis nieco zmodyfikowany, bo mnie bardziej odpowiada taka wersja [Link]

2 kg bobu
3 łyżki posiekanej świeżej kolendry a jak ktoś nie ma do niej dostępu to może być natka pietruszki
1 łyżeczka nasion gorczycy białej
4 ziarenka ziela angielskiego
3 liście laurowe
1 łyżeczka kminu rzymskiego .. jeżeli ktoś nie lubi to może nie dodawać i tak będzie dobre
2 papryczki chili

Zalewa
2 litry wody
200 ml octu spirytusowego
ja dałam 3 łyżki cukru
1,5 łyżki soli

Bób wyłuskany ugotować w wodzie bez dodatku soli, choć ja dodaję pół łyżeczki cukru dla zachowania koloru ziaren. Gotujemy 8- 10 minut.  Następnie odcedzić, przelać zimnym strumieniem wody i poczekać aż całkowicie ostygnie.
Włożyć do słoików po jednym liściu laurowym, po 1-2 ziarenku ziela angielskiego i drobno pokrojoną papryczkę chili (chociaż ja wolę w kawałku) oraz gorczycę, kmin i kolendrę lub natkę pietruszki, a na końcu ziarna bobu.
Z podanych składników ugotować zalewę i gorącą zalewać zawartość słoików. Pierwszego dnia pasteryzujemy słoiki 20 minut, a drugiego 15 min.

8

Wenę twórczą mam w domowych działaniach, to chyba efekty nadmiaru
pracy zawodowej. Ostatnio mam nieustanne wrażenie jakby przejeżdżał
codziennie po mnie walec drogowy. I chyba odskocznią dla mnie stała
działalność w domu 🙂
Upiekłam ostatnio bułki z fajnego przepisu. TUTAJ
można go znaleźć. Zdjęcia brak, bo szybciej zdążyliśmy zjeść 😉

Bułki na drożdżach

1 kg mąki (użyłam 600 g żytniej 700 i 400 g orkiszowej białej)
25g drożdży
3 łyżeczki soli
letnia woda ok 750 ml (ilość wody zależy od rodzaju mąki, ciasto powinno mieć konsystencję luźnej gliny, nie ma się formować w kulę, tylko być raczej rzadsze)
oliwa – 2-3 łyżki (można z niej zrezygnować)
Dodatki typu ziarna jeśli ktoś lubi – ja daję siemię lniane i słonecznik

Mąkę wsypujemy do dużej miski, dodajemy sól, ziarna, mieszamy.
Drożdże rozkruszamy w małej miseczce i dodajemy ok 100 ml wody, rozpuszczamy, rozcieramy drożdże, wlewamy do mąki.
Stopniowo dodajemy wodę i mieszamy, najlepiej mikserem z końcówką do ciasta drożdżowego.Na końcu mieszania dodajemy oliwę.
Odstawiamy w ciepłe miejsce na ok 45 minut – wstawiłam miskę do piekarnika uprzednio włączonego dosłownie na 1-2 minuty na 50 st i wyłączonego.
Wyjmujemy, oprószamy wierzch ciasta mąką i łyżką nabieramy i kładziemy na blachę wyłożona papierem. Z tej porcji wychodzi ok 24 bułek.
Wstawiamy do piekarnika i czekamy jeszcze 5 minut aż bułki delikatnie podrosną.Pieczemy 30 minut z termoobiegiem w 180 stopniach.

I zakwas zastawiłam wg przepisu Agnieszki, już kiedyś go robiłam, wychodził świetnie, więc podejmuję kolejną próbę 🙂
A potem przyjdzie czas, by znowu zacząć piec swój chleb 🙂

PS.
Kończąc listopad jeszcze znalazłam zdjęcia Marcysi z cmentarza podczas Wszystkich Świętych 🙂
Teraz przygotowuję czas adwentowy i kalendarz na nowy rok liturgiczny 2014/15, wszak od niedzieli się zaczyna. Trudno mi było trochę znaleźć na internecie  to co chciałam, więc zrobiłam po swojemu 🙂

 

6

Jakiś czas temu zainspirowana TYM wpisem zrobiłam ocet z malin po raz pierwszy w życiu. Wyszedł super! Jest już w użyciu, ale obawiam się, że zrobiłam go za mało i szybko się skończy 😉


Ocet z malin



Składniki:

maliny

miód

woda przegotowana, schłodzona

skórka chleba razowego na zakwasie (ja nie dałam, bo nie miałam)

Wykonanie:

Maliny włożyć do słoika dużego lub kamiennego garnka, zalać wodą wymieszaną z miodem, ewentualnie dodać skórkę, przykryć gazą. 

Codziennie mieszać. Po tygodniu zlałam przez sito do słoika (nie odkopałam jeszcze niestety butelek) i odstawiłam na 4 tygodnie w ciepłe, ciemne miejsce.

Potem należy przechowywać w lodówce.

Używam do sałatek i jest doskonały 🙂

przelany do słoika

 

A w ostatnią sobotę zrobiłam zainspirowana TYM wpisem ocet jabłkowy. Na razie fermentacja trwa 🙂

Jabłka niemyte pokroiłam razem ze skórką i gniazdami do dużego naczynia, zalałam wodą z cukrem (4 łyżki na litr wody), odstawiłam w ciepłe miejsce, codziennie mieszam i czekam aż fermentacja się skończy.Jak poczuję zapach octu to przecedzę i mam nadzieję, że przeleję do odnalezionych butelek 🙂