Przeskocz do treści

1

wczoraj poległa u nas w domu choinka i wszystkie ozdoby świąteczne, pozostały jeszcze na placu boju dwie świąteczne świeczniki ;-)
Od czwartku wreszcie będe mieć na stałe internet w domu czyli będzie koniec "męki", bardzo mi go brakuje i wiele rzeczy mam do tylu, łącznie z opłatami, przedłużaniem prenumerat itd... może  uda mi się też wygospodarować więcej czasu na bloga.. choć tu mam wątpliwość, życie małżeńskie jest bardzo zajmujące, tak na dobrą sprawę dopiero się poznajemy, odkrywamy siebie nawzajem, swoje wady też - to wszystko jest bardzo fascynujące, bywa też bardzo zaskakujące:-D

Szukamy teraz chętnych na wynajem mojego starego mieszkania, bo wreszcie po choróbskach, świętach i innych pożeraczach czasu udało się nam posprzątać i wywieźć resztę rzeczy z niego. Jesteśmy już po pierwszych oglądających i wszystkich przeraża moja maciupeńka kuchnia, która liczy ok. 1,8 m2.  Wprawdzie wszystko co potrzebne się mieści, ale co by nie powiedzieć jest mała.:-D

Ostatnio mamy przednią zabawę z naszą kotką, bo kupiliśmy jej zabawkę z dzwonkiem na kijku i Ony macha, biega z nim a za nim kot. Wyobraźcie sobie to: dorosłego faceta ganiającego z kijkiem a za nim szalejący kot, ja pękam ze śmiechu, wygląda to szalenie komicznie limo

dalej nie podsumowałam roku 2009, ale za to odzyskałam w większości dane ze skasowanych partycji mego komputera i wielce z tego powodu szczęśliwa !!

byle do wiosny!