U nas życie podwórkowe trwa w najlepsze 😉
Nadzieje rosną mocno w górę, że ujrzymy wreszcie trawę posianą i uporządkowany teren!
Młode koty żyją już swoim zdecydowanie dobrym życiem, śmiechu przy tym co niemiara, bo są przy tym przezabawne 🙂
Ostatnią marchew wreszcie udało nam się wykopać i schować, oczywiście przy wydatnej pomocy Józia - nie przeszkadzał! 😉
Kwiaty jeszcze w pełnym jesiennym uroku!
I zabawa wodna trwa codziennie w najlepszej komitywie 😉
ale marchwi o rany ! macie już niezłe plony widzę no no no ...
Polly to tylko jakaś część marchwi, uświadomiłaś mi, że MUSZĘ się pochwalić plonami, bo jest czym :-)))
dawaj foty niech nam żal tyłki ściśnie 😀