W tym roku obrodziły nam ostre papryczki czyli mieliśmy szaleństwo papryczkowe. Ony uradowany najbardziej, bo to jego ulubione, więc zajada chyba prawie ze wszystkim. Ususzyliśmy sporo i wypróbowaliśmy papryczki w marynacie według tego przepisu. Za tydzień będzie próbna kontrola smaku, jak wyjdą to się podzielę i komuś sprezentuję 😉
Składniki:
1 kg papryczek chilli
4 szklanki wody
2 szklanki octu
3 łyżki soli
5 łyżek cukru
Do każdego słoika:
kilka ziaren pieprzu
1-2 liście laurowe
1-2 ząbki czosnku
1 łyżeczka miodu
Wodę, ocet, cukier i sól zagotować. Do wysterylizowanych słoików wrzucić przyprawy, ułożyć papryczki i dodać miód. Zalać gotującym płynem. Po lekkim przestudzeniu szczelnie zamknąć słoiki. Nie można tego robić od razu, trzeba poczekać aż ulotnią się wszystkie pęcherzyki powietrza. Gotowe do jedzenia papryczki będą po 2-3 tygodniach.
nic nie marynuję bo mi się nie chce z tym bawić ale za to rozpoczęłam już sezon na kiszonki. Żur już zakiszony czeka w lodówce a na blacie właśnie dochodzi zakwas na barszcz .... mniammmm
Tym razem musialam, bo bylo ich za duzo 🙂 kiszonki u nas też rządzą, dzis wstawiłam buraki - bedzie jak u Ciebie zakwas. Polly a zakwas pijesz codziennie czy do zupy?
nie przepadam za surowym zakwasem robię z niego barszcz zwykły albo ukraiński 🙂
Wyglądają bardzo apetycznie 🙂
Ony twierdzi, że nawet apetyczne są 🙂
Basiu to ja !!! to ze mną się podzieliłaś Twoimi papryczkami dziękujemy !!!!
Zrobilam sledzie z tymi paprycxkami - moj mąż zachwycony 🙂 jakoś zaśledziowałam sie w tym roku 😉
Witam wszystkich. Kiedyś znalazłam na jakimś chyba blogu przepis na ostre papryczki z marchewkami krojonymi w słupki. Papryczki i marchewki były wrzucane do zalewy na kilka minut.
Zdjecie tych papryczek było przepiękne w takim karafkowym słoiku.
Może ktoś z Was kojarzy taki przepis, bo niestety u mnie gdzieś zaginął albo został bezpowrotnie pożyczony.
Dziękuje
Iza
Niestety nie kojarze 🙂
Robiłam tylko w powyższy sposób.